Witajcie w grudniu!
Dzisiaj przychodzę do was z już ostatnim postem miarki z Kubusiem Puchatkiem.
W sumie haft skończyłam dwa tygodnie temu, czekałam z publikacją jeszcze na przesyłkę z wieszaczkiem, aby pokazać wam całość.
Od ostatniego postu wyhaftowałam do końca tygryska i końcówkę drzewa. Pojawiło się imię, a postacie stały się wyraźniejsze dzięki konturom.
Jestem szczególnie dumna z tego haftu. Bałam się, że kolory, które sama dobierałam z różnych domowych zasobów, jednak nie będą ze sobą współgrały.
Ja mam już kilka prezentów świątecznych gotowych, a miarka jest jednym z nich.
Mam nadzieję, że przypadnie do gustu Krystianowi tak samo mocno jak mi.
A jak wasze przygotowania do świąt?
Kolejny miesiąc za nami, a ja mimo przeciwności losu i choroby dzieci chyba zrobiłam najwięcej krzyżyków ;) Przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
Przedstawiam wam kolejny miesiąc zmagań z miarką:
Wybaczcie, że niestety nic innego nie robię, ale bardzo mi zależy na zakończeniu obrazka jak najszybciej. A tak niewiele już zostało...
Następnie będzie SAL Choineczka - link do niego znajdziecie w zakładce "Akcje"
- jeśli macie ochotę dołączyć ;)
Jak wasz miesiąc? Jak sobie radzicie z jesienną chandrą?
Witajcie.
Po długiej nieobecności znowu przychodzę pokazać postępy mojej pracy.
Niestety w tym miesiącu znacznie mniej haftowałam.
Ciężki miesiąc, dużo pracy w domu i jeszcze moje córeczki zachorowały na wirusowe zapalenie płuc. Skończyło się rozłąką, którą wszyscy przeżyliśmy bardzo boleśnie, krótkim pobytem w szpitalu i leczeniem w domu antybiotykiem.
Istny horror!
Mam nadzieję, że już wyzdrowiejemy w domu wszyscy i ten miesiąc będzie bardziej owocny.
A jak wasz miesiąc minął?
Tak jak w temacie dzisiaj przychodzę do was po kolejnym miesiącu z foto-relacją
Uważam że ten miesiąc był bardzo owocny w krzyżyki.
A wy coś wyszywacie? Jak wasze pracę?
No i jak po wakacjach? Ostatni tydzień był przecież taki deszczowy...
Ja osobiście w takie dni czuję się spokojniejsza i jeśli dobrze się wyśpię szaleję ile wlezie.
Witajcie.
Chciałam się podzielić z wami moimi pasjami. Jedną z nich jest haft krzyżykowy.
Stwarza on mnóstwo możliwość dzięki którym możemy udekorować swój dom.
Zaczynając od obrazków, elementów zupełnie dekoracyjnych po rzeczy użytkowe. Ja
aktualnie haftuję miarkę wzrostu dla już nie takiego maluszka. Ma być to
prezent świąteczny, ale ze względu na to że sama mam dwie małe pociechy muszę
się sprężyć i zacząć wcześnie. Za mną już mniej więcej miesiąc haftu a oto
efekty:
i w zbliżeniu
Najbardziej lubię haftować rano, gdy moje szkraby idą na drzemkę a ja mam chwilę dla siebie. Tak wygląda mój zestaw specjalny na rano ;)
A wy? Lubicie tworzyć rękodzieło? Często zasiadacie do takich zajęć? Jesteście wierni jednej pasji czy macie ich więcej?
Wszystkie produkty i zdjęcia zamieszczone na blogu są moją własnością. Nie zgadzam się na korzystanie z tekstów bez mojej wiedzy (Na mocy Dz.U. z 1994 r. nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).