niedziela, 12 lutego 2017

Leć baloniku, leć!

Cześć! 

Przedstawiam wam dzisiaj moją ostatnią prace. 
Balon już jest zawieszony w dziecięcym pokoju, w nowym domu i nie mogę przestać się uśmiechać gdy go widzę! 




Papierową kulę kupiłam w markecie. Koszyczek z papierowej wikliny - zabejcowany i polakierowany, długi kawałek białego sznurka i trochę materiału w kropki. 



Brakuje póki po pasażera, a nawet dwóch. 
Balonem będą leciały dwa małe misie, niczym bliźniaczki.  


I zapalone ;) 

Buziaki! 

poniedziałek, 6 lutego 2017

Już króliczki?

Witajcie! 

Dzisiaj publikuję znowu zaległości, bo prace grudniowe... 
Dwa pudełka na podkładki zrobione na zamówienie 
dla fanek królików! 





Na białym tle serwetka papierowa, lekkie postarzenie złotą farbką. 
No i w środku kolorowe kąty: niebieskie i czerwone. 




A jak wasze prace decoupage? 
Lubicie takie użytkowe drobiazgi? 

Buziaki! 


wtorek, 24 stycznia 2017

Lampiony

Witajcie! 

Przedstawiam wam kilka lampionów... 











Wszystkie zrobione na czystym szkle techniką decoupage. 
Użyłam papierów ryżowych z motywem kwiatowym, oraz zwykłego białego. 
Konturówki i pisaka do perełek. Trochę farbki w kolorze  antycznego złota ;) 





Jak wam się podobają? 
Ja uwielbiam palić świeczki w lampionach wieczorami, 
czy to w domu, czy na dworze letnią porą ;) 

niedziela, 15 stycznia 2017

Lipiec?

Cześć! 

Moje drogie nie wiem jak to się stało... 
Okazuje się że moja lipcowa wróżka leży już wyprana i wypracowana kawał czasu ale jeszcze nie była opublikowana! 
Zaczęłam ostatnio szperać na blogu w poszukiwaniu wróżek. Chciałam sprawdzić kiedy była ostatnia publikacja i ile czasu minęło od ostatniej. 
Nie uwierzycie jak bardzo byłam zaskoczona gdy okazało się że ostatnia wróżka, którą opublikowałam jest czerwcowa! 

Nie przedłużając chciałabym wam przedstawić lipcową wróżkę: 







Mam nadzieję, że moje hafciarskie plany ruszą z kopyta i będę mogła szybko wrócić do haftowania tych wróżek. 

Pozdrawiam gorąco! 

czwartek, 12 stycznia 2017

Sowa po raz pierwszy!

Cześć! 

Jestem z siebie niesamowicie dumna! 
Wczoraj ukończyłam pierwszy haft w tym roku! 
Uważam, że to dobry początek! 

Nie przedłużając przedstawiam wam Sowę: 







Tak więc wygląda gotowa sówka. 
Nie lada wyzwaniem okazały się dla mnie sznurowadła, które zrobiłam bardziej po swojemu, niż według opisu ;) 
Generalnie jestem zachwycona! 
Nie spodziewałam się tak pięknego efektu końcowego ;) 





Nie muszę tłumaczyć tych zdjęć prawda? 
Muliny starczyło i jeszcze tyle zostało. 
Było też kilka pomyłek co prawda niewielkich, jednak musiałam wypruć i zacząć od nowa. 
Mimo wszystko nici nie zabrakło i szczerze? Nie wiem czy nie starczyłoby przypadkiem na jeszcze jedną sowę! 

Zestaw prawie udany w stu procentach! Wzór czytelny i przejrzysty mimo 23 kolorów! 
Każdy ścieg opisany i przestawiony krok po kroku! 
Mimo że instrukcja jest w językach obcych na pewno nie będziecie miały problemu ze zrozumieniem co autor miał na myśli! 

Jest tylko jeden minus w tym zestawie. 
Mamy mulinę, nawet ze sporym zapasem, niestety nie mamy numerów nici. 
Tak więc wzór może zrobić się jednorazowy... 
Ja osobiście pożyczyłam wzornik nici DMC i porównałam kolory. 
Niestety dla niektórych może być to problem, a dobieranie tylu kolorów może nie wyjść tak jakbyśmy tego chciały. 
Tak więc pamiętajcie o tym gdy będziecie korzystać z takiego zestawu, 

Na koniec chciałabym wam jeszcze pokazać małe porównanie: 


Jest różnica prawda? ;) 

Buziaki! 



niedziela, 8 stycznia 2017

Gruszki i róże na drewnie

Witajcie! 
Mam dla was kilka drobiazgów do pokazania, które udało mi się zrobić jeszcze przed świętami. 
Podzieliłam je na kilka części i dzisiaj zapraszam na część drewnianą ;) 






Szafka na klucze ma zawisnąć w kuchni, a więc i temat musiał trochę pasować. 
Mimo to nie chciałam, żeby był to temat typowo kuchenny. 
Czasami takie rzeczy lubią wędrować po mieszkaniu! 

Serwetka z gruszkami oraz bejca w kolorze buk patyna. 
Chyba nie muszę wam mówić, że to moja ulubiona bejca! 





Skrzyneczka na drobiazgi również stworzona za pomocą serwetki papierowej
oraz dół w bejcy buk patyna, a jakże! 
Tło lekko podmalowane ręcznie. 

To były dwie rzeczy, które przeczekały sporo czasu, aż w końcu udało mi się je zrobić. 
Niestety tak bywa gdy nam coś nie wychodzi tak jak byśmy tego chciały, bądź próbujemy nowych produktów. 

Jednym słowem cieszę się że mam już je za sobą, a prace cieszą oczy innych ;) 

Pozdrawiam!