niedziela, 12 lutego 2017

Leć baloniku, leć!

Cześć! 

Przedstawiam wam dzisiaj moją ostatnią prace. 
Balon już jest zawieszony w dziecięcym pokoju, w nowym domu i nie mogę przestać się uśmiechać gdy go widzę! 




Papierową kulę kupiłam w markecie. Koszyczek z papierowej wikliny - zabejcowany i polakierowany, długi kawałek białego sznurka i trochę materiału w kropki. 



Brakuje póki po pasażera, a nawet dwóch. 
Balonem będą leciały dwa małe misie, niczym bliźniaczki.  


I zapalone ;) 

Buziaki! 

14 komentarzy: