wtorek, 15 sierpnia 2017

Lawendowe woreczki

Witajcie! 

Dzisiaj przychodzę z drobiazgami, ale bardzo przydatnymi. 
Uwielbiam zapach lawendy, a widok to już w ogóle. 
Nie od dziś wiadomo, że świetnie odstrasza wszelkie szkodniki w naszych szafach. 
Zwykle, z braku czasu, kupowałam gotowe saszetki lub zawieszki do szafy o zapachu lawendy, w tym roku postanowiłam, że sprawię sobie własne i ręcznie wykonane. 
To chyba perspektywa nowego domu tak na mnie działa! 

Wzór, a tak naprawdę dwa wzory przyjemnie i małe, więc okazały się doskonałą odskocznią od dużych i czasochłonnych haftów. Troszkę płótna, koronki i wstążka. 









A teraz do pracy nad czymś większym, skoro swetry są już bezpieczne! 
Jak wam mija lato? Nad czym pracujecie? 
No i czy wasze swetry są bezbronne? 
Czy może macie już swoje woreczki/szyszki/saszetki w szafach?  

Buziaki! 




poniedziałek, 31 lipca 2017

Sal bożonarodzeniowy 3/3!!!

Witajcie! 

Oj długo mnie nie było, za co bardzo mocno was przepraszam. 
Ostatnio mój dzień chyba trwa o połowę mniej, a obowiązków przybywa z każdą minutą. 
Przede wszystkim gnamy z mężem jak wariaci, aby zdążyć z remontem i urządzaniem domu do września. Każda wolna chwila jest w nowym domu, aby dziewczynki się przyzwyczajały do nowego domu, a my jeszcze trochę mogli zrobić. Niestety to nie lada wyzwanie. 

No ale najważniejsze, że czasami są wolne chwile i można je wykorzystać. 
Więc jak w tytule, w końcu udało mi się skończyć obrazek bożonarodzeniowy. 
W sumie, to termin prawie jak znalazł, co nie? 
Oprawię i na święta będzie już wisiał w nowym domu ;)) 

A tak naprawdę, to strasznie ciężko haftuje się bombki, gdy za oknem pogoda słoneczna i marzymy o plaży czy chociaż wodzie w basenie! 

Przedstawiam wam już ostatnią część ;) 

 Na całej girlandzie zamiast robić supełki poprzyszywałam małe koraliki. 

Kilka różnych zawieszek z całego haftu:




I oczywiście w całości: 


piątek, 26 maja 2017

Kochanej Mamie!

Dzisiaj dzień mamy. 
Z tej okazji kilka dni temu zrobiłam kartki, dla swojej mamy i teściowej. 




 




 

 









Życzę wszystkiego co najlepsze
każdej mamie! 
Zasługujecie na to! 

Buziaki! 

piątek, 5 maja 2017

Sal bozonarodzeniowy 2/3

Dawno temu pokazywałam wam ile jest zrobione tego haftu. Zaczekałam, aż będą kolejne dwie kartki zrobione, no i w końcu się udało.

Bardzo dziwnie wyszywa się taki obraz w okresie nie około świątecznym. Jakoś opornie mi to idzie i muszę bardzo mocno walczyć z pokusa, aby nie odłożyć tego obrazu i nie zacząć czego innego. 
Staram się walczyć ale idzie to opornie. Jak wy sobie radzicie z takimi pokusami?






I w całości: 


Motywuje mnie, że już tyle za mną i w tegorocznym okresie świątecznym obrazek będzie już ze mną na ścianie. No właśnie. 
Na ścianie jako obraz czy może jako poduszka na łóżko? 
Dalej mam trochę wątpliwości. 
Poza jeszcze ostatnią trzecią częścią girlandy zostały mi gałązki na girlandzie do zrobienia i napis, który też stoi pod wielkim znakiem zapytania, jeżeli będzie to na pewno w polskiej wersji. 

Pozdrawiam! 


niedziela, 16 kwietnia 2017

Wszystkiego najlepszego!




Niech zajączek szczodry będzie 
i z jajeczkiem do Was przybędzie, 
niech święconka smaczna będzie, 
a w dyngusa woda wszędzie.

Najserdeczniejsze życzenia dla Was z okazji Wielkanocy 
życzy Ola Zuch. 


A pod spodem świąteczno-urodzinowy kosz. 
18 lat to jest coś. Prezentem dla mojej siostry jest kosz urodzinowy z akcentami świątecznymi, bo urodziny przypadają na Lany Poniedziałek. 
Dodatkiem jest pudełko eksplodujące, z biżuterią w środku. 







Jeszcze raz wesołych świąt! 
Buziaki! 

czwartek, 6 kwietnia 2017

Haftowane tulipany

Cześć! 

Ostatnio mam niewiele czasu na tworzenie, a jeśli już to oczywiście nic nie idzie zgodnie z planem. Po ukończeniu sowy, miał być sal bożonarodzeniowy. Odłożyłam go już kilka razy i jakoś ciężko mi jest wrócić do ozdób świątecznych jak za oknem jest słońce, kwitną kwiaty i nic nie kojarzy się z okresem zimowo-świątecznym.... Nie wiem czy wrócę do tego haftu czy może wezmę kolejny haft z listy. 

Dzisiaj przychodzę do was z serwetką z tulipanami. 
Wzór prosty i przyjemny, bardzo wiosenny. 











Materiał to gotowa kanwa z koronką w rozmiarze 45 x 45 cm, 
Wzór pochodzi ze starych numerów "Igłą malowane" o ile dobrze pamiętam. 
Kolory mulin dobierałam już sama. 

Serwetka powędrowała w prezencie urodzinowym do mojej mamy. 

A jak wasze wiosenne prace?