piątek, 29 kwietnia 2016

Piwonie. Odsłona druga.

Witajcie! 

Miesiąc mi minął jak z bicza strzelił, dosłownie! 
Nie było mnie tutaj ale mam nadzieję że będzie lepiej jak trochę przywyknę do nowego trybu życia. 
Wróciłam do pracy i to troszkę rzeczy komplikuje, ale nie zamierzam porzucać bloga czy swoich pasji. 

A skoro już o pasjach mowa to koniec z gadaniem i pokazuję efekty swojej pracy. 


Tak było miesiąc temu. 


A tak haft wygląda na dzień dzisiejszy. 


Jak widać nie są to wielkie sukcesy, ale za wsze do przodu. 
Tak naprawdę haftowałam pierwsze kilka dni a później haft poszedł troszkę w kąt. Mam nadzieję, że kolejny miesiąc będzie troszkę lepszy pod tym względem ;) 

Pozdrawiam ;*